McLaren-Mercedes potwierdził, że doszedł do porozumienia z dwukrotnym mistrzem świata Formuły 1 - Hiszpanem Fernando Alonso w sprawie jego odejścia z zespołu. Oznacza to obustronne rozwiązanie dwuletniego kontraktu bez konsekwencji finansowych dla każdej ze stron.
26-letni Alonso po zdobyciu dwóch kolejnych tytułów mistrza świata wśród kierowców i konstruktorów z ekipą Renault przeszedł na jesieni 2006 roku z francuskiego teamu do McLaren-Mercedes, z którym podpisał dwuletni kontrakt. Jednak w ostatnich miesiącach był coraz bardziej skonfliktowany z szefami zespołu, a media spekulowały na temat jego odejścia.
- Odkąd byłem dzieckiem, chciałem jeździć w zespole McLarena, ale czasem po prostu się nie układa. Nigdy nie ukrywałem, że nie czuję się najlepiej w tym zespole. Jednak bez względu na wszystko, życzę wszystkim jak najlepiej - powiedział Hiszpan, po ogłoszeniu decyzji o opuszczeniu McLarena.
- Każdy w naszym zespole życzy Fernando jak najlepiej. To znakomity zawodnik, jednak z jakiegoś powodu połączenie McLaren-Alonso nie "wypaliło". Mamy nadzieję, że podjęliśmy najwłaściwszą decyzję - powiedział szef zespołu Ron Dennis.
źródłó: f1.wp.pl & sport.onet.pl
Niewierze.... Ciekawe czy wróci do RENAULT.... Ojjjjjj bedzie sie działo... Ciekaw jestem kogo przyjmą na jego miejsce Może Kubice... hihihi
PS. Na oficjalnej stronie F1 też pisze o tym wiec jest to chyba informacja potwierdzona... Jakby ktoś chciał po angielsku... KLIK !
Ja tam za dobry z angola nie jestem wiec wam tego nie przetłumacze... hah
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Pomógł: 15 razy Wiek: 26 Dołączył: 15 Lis 2005 Posty: 1437 Tematy: 72 Piwa: 16/13 Skąd: Ruda Śląska 1
Wysłany: Pią Lis 02, 2007 2:50 pm
Tak jak myslalem... Teraz Robert do McLaren`a i jazda po mistrzostwo!!
_________________ Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi.
Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności.
Bo on jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę. Nie pomagam na GG! Odpisuję TYLKO na forum.
Teraz Robert do McLaren`a i jazda po mistrzostwo!!
Hehehe to by sie dopiero działo Swoją drogą to teraz może sie nieźle namieszać w tych składach zespołów... Kiedyś słyszałem że McLaren jest zainteresowany Rosbergiem na co Frank Williams powiedział Dennisowi, że nie ma o tym mowy No ciekawe ciekawe.... pożyjemy zobaczymy....
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Ja bym był za... Wtedy byłaby prawdziwa walka Hamilton vs. Kubica
_________________ POMOC TYLKO NA FORUM ANEM Poprawiaj te błędy "Bo jest tak a tak i tak a tak jest właśnie...a mogłoby być inaczej..." RtMvS
>Rinat the Master von Szepseskafe-Ise<
Ja bym był za... Wtedy byłaby prawdziwa walka Hamilton vs. Kubica
Hmmm czy ja wiem Ja bym sie bał faworyzacji Hamiltona niestety... Przez co skutecznie mogliby zniszczyć Robertowi kariere... Ale póki co to ***** Hamiltona
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Szef teamu Renault Flavio Briatore poinformował w sobotę, że złożył Fernando Alonso propozycję powrotu do tego zespołu, z którym hiszpański kierowca w latach 2005-06 sięgał po mistrzostwo świata Formuły 1 indywidualnie i w rywalizacji konstruktorów.
Przedstawiłem Fernando projekty na najbliższą przyszłość i jeśli mu będą odpowiadać, to być może wróci do nas - powiedział Briatore dziennikarzom włoskiego dziennika La Gazzetta dello Sport.
W piątek Alonso porozumiał się z teamem McLaren-Mercedes w sprawie rozwiązania kontraktu bez konsekwencji finansowych dla żadnej ze stron. Przeszedł on do brytyjskiego zespołu rok temu właśnie z Renault i podpisał wówczas dwuletnią umowę. Teraz ma wolną rękę w poszukiwaniach pracodawcy na nowy sezon MŚ Formuły 1.
- - -
To było do przewidzenia Ciekawe roszady w teamach się zapowiadają...
Swoją drogą nie wiem, czy chciałbym Kubice w McLarenie... ta cała faworyzacja Hamiltona...
_________________ POMOC TYLKO NA FORUM ANEM Poprawiaj te błędy "Bo jest tak a tak i tak a tak jest właśnie...a mogłoby być inaczej..." RtMvS
>Rinat the Master von Szepseskafe-Ise<
Oj Rinat Rinat Właśnie miałem wrzucać tutaj ten tekst o propozycji Flavio dla Alonso a tu taki psikuuus hehehe
Wracając do tematu to coś czuje, że jednak Fernando powróci do Renault'a... Wkońcu to z tym teamem zdobył 2 tytuły mistrza świata... Słyszałem też że np. Alonso mógłby podpisać roczny kontrakt ze słabszym zespołem np. Williams, Toyota czy Red Bull Renault aby po roku przejść do Ferrari
Póki co obstawiam ING RENAULT i tyle...
RtMvS napisał/a
Swoją drogą nie wiem, czy chciałbym Kubice w McLarenie... ta cała faworyzacja Hamiltona...
Aaa widzisz mówiłem Ci... Zresztą narazie żadnych głosów że McLaren szuka kierowcy wiec możemy se tylko spekulować...
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
a Tu szok i widzimy Roberta w przepięknym czerwonym bolidzie z czarnym koniem na dziobie
_________________ POMOC TYLKO NA FORUM ANEM Poprawiaj te błędy "Bo jest tak a tak i tak a tak jest właśnie...a mogłoby być inaczej..." RtMvS
>Rinat the Master von Szepseskafe-Ise<
Nie no a tak na poważnie to ja uważam tak, że jak narazie to widać ze w F1 dominuje Ferrari i McLaren ale BMW rozwija się bardzo prężnie... I tu jest kwestia tego, że jak np. Ferrari udoskonala swój bolid powiedzmy o 0,2 sek to BMW o 0,4 sek a to dlatego że team z Maranello ma coraz trudniej tak wiec narazie BMW jest słabsze ale tylko do czasu... W pewnym sezonie za pare lat możemy doświadczyć tego, że poprostu Ferrari nie wyciśnie więcej ze swojego cacka, pozostałe teamy też zbliżą sie do tych granic i wszyscy będą na równi...
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Niemiec Michael Schumacher, siedmiokrotny mistrz świata w Formule 1, ponownie wsiądzie do bolidu Ferrari! - piszą niemieckie media.
Legendarny kierowca chce pomóc swojej dawnej stajni w wywalczeniu tytułu mistrza świata w przyszłym roku. Schumacher nie będzie jednak podstawowym kierowcą. Niemiec będzie testował nowe rozwiązania w bolidach Ferrari.
Po raz pierwszy zasiądzie w kokpicie w przyszłym tygodniu, kiedy od 13 listopada odbywać się będą jazdy testowe na torze w Barcelonie.
ź: sport.onet.pl
Taaa ten to sie wszędzie pcha Niestarczyło mu robić za technicznego to musi testować bolidy... ohhh Jest fakt ma chłop ogromne doświadczenie ale emerytura to emerytura...
Fernando Alonso może zarobić gigantyczne pieniądze. 90 milionów dolarów oferuje team Renault za podpisanie dwuletniego kontraktu - donoszą hiszpańskie media.
- Przedstawiłem Fernando projekty na najbliższą przyszłość i jeśli mu będą odpowiadać, to być może wróci do nas. W tym momencie nic więcej nie mogę powiedzieć - mówi szef teamu Renault, Flavio
ź: sport.onet.pl
90 baniek No to przebili oferte Red Bulla o 30 Ależ to Flavio zależy na Alonso...
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Niemiec Michael Schumacher uzyskał najlepszy czas podczas popołudniowej sesji na torze Circiut de Catalunya. Koło Barcelony zespoły przeprowadzają testy bolidów, z których zamierzają korzystać w 2008 roku. Schumacher wrócił na tor po 387 dniach przerwy, gdy w ubiegłym roku podjął decyzję o zakończeniu kariery sportowej.
Niemiec nie zamierza wznowić startów, obecnie jest konsultantem w zespole Ferarri. W Barcelonie testował model bolidu, który zgodnie z nowymi przepisami, nie będzie m.in. wyposażony w kontrolę trakcji.
W porannej sesji treningowej najszybszy był Hiszpan Pedro de la Rosa, w sezonie 2007 trzeci kierowca teamu McLaren-Mercedes. Schumacher miał drugi czas.
Robert Kubica (BMW-Sauber) rano został sklasyfikowany na 9. miejscu czasem 1.25,218. Polak przejechał osiem okrążeń toru. W sesji popołudniowej Kubica miał piąty rezultat, przejechał 56 okrążeń.
Czołówka przedpołudniowej sesji treningowej:
1. Pedro de la Rosa (McLaren) - 1.23,119 (20 okrążeń)
2. Michael Schumacher (Ferrari) - 1.24,051 (14)
3. Gary Paffett (McLaren) - 1.24,086 (12)
4. Heikki Kovalainen (Renault) - 1.24,217 (19)
5. Jarno Trulli (Toyota) - 1.24,413 (16)
6. Luca Badoer (Ferrari) - 1.24,574 (18)
7. Nick Heidfeld (BMW-Sauber) - 1.24,844 (23)
8. David Coulthard (Red Bull) - 1.25,032 (18)
9. Robert Kubica (BMW-Sauber) - 1.25,218 (8)
10. Sebastian Vettel (Toro Rosso) - 1.25,881 (21)
Czołówka sesji popołudniowej:
1. Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari F2007) 1.21,922 (64 okrążenia)
2. Luca Badoer (Włochy/Ferrari F2007) 1.22,129 (76)
3. Pedro de la Rosa (Hiszpania/McLaren-Mercedes) 1.22,687 (63)
4. Heikki Kovalainen (Finlandia/Renault R27) 1.22,802 (81)
5. Robert Kubica (Polska/BMW-Sauber) 1.22,883 (56)
6. Gary Paffett (W. Brytania/McLaren-Mercedes) 1.23,008 (46)
7. Kazuki Nakajima (Japonia/Williams) 1.23,187 (66)
8. David Coulthard (W. Brytania/Red Bull) 1.23,332 (55)
9. Jarno Trulli (Włochy/Toyota) 1.23,624 (46)
10. Nick Heidfeld (Niemcy/BMW-Sauber) 1.23,671 (75)
źródło:sports.pl
_________________ błogosławiony ten, który nie mając nic do powiedzenia nie daje nam słownego dowodu na to
Brytyjskie media domagają się surowej kary dla zespołu Renault. Oskarżani o szpiegowanie McLarena Francuzi mogą nawet odejść z F1, bo stu milionów dolarów kary raczej nie zapłacą.
FIA ma problem, ponieważ nakładając drakońską karę na McLarena, stworzyła precedens. Teoretycznie wydaje się, że Renault powinno ponieść takie same konsekwencje. Renault to koncern samochodowy, który w F1 startować nie musi. Jeśli dostanie podobną karę jak McLaren (100 milionów dolarów), prawdopodobnie wycofa się z rywalizacji.
źródło: sport.onet.pl
Heh to teraz bedzie ciekawie... Nie dadzą im jakiejś kary to McLaren zaprotestuje heh Niewiadomo jeszcze dalej gdzie Alonso pójdzie... Jednym słowem dzieje sie oj dzieje...
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Obawiam się, że F1 traci na wartości, same przekręty...
Ech...gdyby wszystko było "czyste"... wtedy nie miałbym wątpliwości, że F1 to faktycznie królewski sport...
_________________ POMOC TYLKO NA FORUM ANEM Poprawiaj te błędy "Bo jest tak a tak i tak a tak jest właśnie...a mogłoby być inaczej..." RtMvS
>Rinat the Master von Szepseskafe-Ise<
No niestety tak to już jest jak jedna sprawa wyjdzie na jaw to już potem wszystkie... A swoją drogą...
Międzynarodowy Trybunał Apelacyjny FIA rozpoczął w czwartek rozpoznanie apelacji teamu McLaren-Mercedes w sprawie weryfikacji wyników ostatniego wyścigu sezonu - Grand Prix Brazylii. Werdykt zostanie ogłoszony w piątek, a uznanie odwołania spowodować może zmianę mistrza świata Formuły 1.
W składzie trybunału obradującego w Londynie znalazło się czterech sędziów: Amerykanin John Cassidy, Grek Vassilis Koussis, Portugalczyk Jose Macedo e Cunha i Czech Jan Stovicek.
Postępowanie dotyczy nieprawidłowości, jakie stwierdzono podczas Grand Prix Brazylii, która odbyła się 21 października na torze Interlagos. Po zakończeniu rywalizacji okazało się, że paliwo stosowane przez kierowców dwóch teamów: BMW-Sauber (w tym Roberta Kubicy) oraz Williams-Toyota miało temperaturę o kilka stopni niższą od dozwolonej w regulaminie.
Stewardzi w protokole sporządzonym po wyścigu opisali ten fakt, ale nie uznali go za na tyle istotny, żeby podjąć decyzję o dyskwalifikacji trzech kierowców, którzy zajęli miejsca odpowiednio od czwartego do szóstego: Niemca Nico Rosberga (Williams-Toyota), Kubicę i Niemca Nicka Heidfelda (obaj BMW- Sauber).
Za nimi, czyli na siódmej pozycji, zameldował się na mecie Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes, przez co w klasyfikacji mistrzostw świata kierowców wyprzedził go o jeden punkt Fin Kimi Raikkonen, zwycięzca wyścigu na Interlagos.
Trzy dni po GP Brazylii apelację w sprawie decyzji stewardów złożył do trybunału zespół McLaren-Mercedes. Jeśli sędziowie uznają jego racje i zdyskwalifikują trzech kierowców, którzy na Interlagos wyprzedzili Hamiltona, to właśnie Brytyjczykowi przypadnie tytuł mistrza świata, bowiem w klasyfikacji wyprzedzi Raikkonena o dwa punkty.
W środę głos w tej sprawie zabrał szef Formuły 1 Bernie Ecclestone. Wiceprezes Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) przyznał, że werdykt trybunału może wpłynąć na jego przyszłość: Jeśli ktokolwiek myśli, że wykluczenie kierowców Nico Rosberga, Roberta Kubicy i Nicka Heidfelda jest dobrym rozwiązaniem, to chyba nadszedł czas bym podał się do dymisji. Nie sądzę, by kibice Formuły 1 chcieliby mieć mistrza świata, tylko dlatego, że temperatura benzyny, która nie jest w żadnym stopniu do zmierzenia, była o pięć stopni niższa niż dopuszczalna.
Uważam, że nie należy weryfikować wyników wyścigu w Brazylii. Byłoby to pogwałcenie przepisów. Podczas tego samego weekendu McLaren użył dodatkowego zestawu opon, co było zabronione. Jeśli miał więc miejsce incydent z paliwem, McLaren powinien zostać ukarany w ten sam sposób - twierdzi Ecclestone.
McLaren został ukarany symboliczną grzywną oraz skonfiskowaniem dodatkowego kompletu opon.
źródło: sport.onet.pl
Tak więc już jutro dowiemy sie czy Kimi straci swojego mistrza... Oby nie bo będzie skandal jak.... Trzeba przyznać że McLaren też jest dupny ja... też niby złamali przepisy używając dodatkowego kompletu opon a dostali tylko grzywne... równie dobrze mogli zostać ukarani dyskwalifikacją czy tam przesunięciem o pare miejsc... Szkoda słów...
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Międzynarodowy Trybunał Apelacyjny FIA odrzucił apelację teamu McLaren-Mercedes w sprawie weryfikacji wyników ostatniego wyścigu sezonu - Grand Prix Brazylii, co oznacza, że mistrzem świata Formuły 1 w sezonie 2007 pozostanie Fin Kimi Raikkonen z zespołu Ferrari.
- Po zapoznaniu się z dokumentami i ekspertyzami, wysłuchaniu zainteresowanych stron zdecydowano, że apelacja złożona przez zespół Vodafone McLaren-Mercedes jest nieuzasadniona i została odrzucona - napisano w oficjalnym komunikacie FIA.
Międzynarodowy Trybunał Apelacyjny FIA nie uznał argumentów teamu McLaren-Mercedes. Orzekało czterech sędziów: Amerykanin John Cassidy, Grek Vassilis Koussis, Portugalczyk Jose Macedo e Cunha i Czech Jan Stovicek.
Postępowanie dotyczyło nieprawidłowości, jakie stwierdzono podczas Grand Prix Brazylii, która odbyła się 21 października na torze Interlagos. Po zakończeniu rywalizacji okazało się, że paliwo stosowane przez kierowców dwóch teamów: BMW-Sauber (w tym Roberta Kubicy) oraz Williams-Toyota miało temperaturę o kilka stopni niższą od dozwolonej w regulaminie.
Stewardzi w protokole sporządzonym po wyścigu opisali zdarzenie, ale nie uznali go za istotne i nie podjęli decyzji o dyskwalifikacji trzech kierowców, którzy zajęli miejsca odpowiednio od czwartego do szóstego: Niemca Nico Rosberga (Williams-Toyota), Kubicę i Niemca Nicka Heidfelda (obaj BMW- Sauber).
Za nimi, na siódmej pozycji, zameldował się na mecie Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes. W klasyfikacji mistrzostw świata kierowców wyprzedził go o jeden punkt Fin Kimi Raikkonen, zwycięzca wyścigu na Interlagos.
Gdyby sędziowie uznali rację zespołu McLaren-Mercedes, powinni zdyskwalifikować trzech kierowców, którzy na Interlagos wyprzedzili Hamiltona. Wtedy tytuł zdobyłby Brytyjczyk wyprzedzając o dwa punkty Raikkonena.
Obaj kierowcy zespołu McLaren-Mercedes - Hamilton i Hiszpan Fernando Alonso stwierdzili, że nie chcą, aby tytuł mistrza świata był przyznawany przez Trybunał.
źródło: sport.onet.pl
Ufff naszczęscie... Dobrze, że chociaż Hamilton powiedział że niechciałby tytułu przyznanego w ten sposób...
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja www.rudanet.info nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.