no to tak ode mnie będzie coś na gorąco gdyż własnie wrociłem
Powiem tak około 40 000 osób robi swoje naprawde

do tego jakaś taka magia stadionu śląskiego i genialne dźwięki dochodzące do uszu, sprawiło to że było to najlepsze wydarzenie w jakim dotąd uczestniczyłem.
Pierwszy support przeoczyłem gdyż lezałem przed stadionem na trawce i delektowałem się browarem w dobrym towarzystwie

drugi support oczywiście Coma (ukochana moja

), ale widać było że chłopaki jeszcze nie wypoczęli po juwenaliach, mało energii włożyli w występ chociaż od strony muzycznej oczywiscie rewelacja
no i nadchodzi 19:20 i niestety jest jasno i to popsuło wszystko, ale już pokoleji widać pojawiających się chlopaków z LP i rozlega się wrzask ze wszystkich stron

Niestety nagłosnienie przez pierwsze kilka minut było troszke słabo zestrojone, ale energia jaką włożyli w występ nie dała mi o tym myśleć

Powiem wam zagrali troche ponad godzine i setlista nie mogła być ułożona lepiej, każdy znalazł coś dla siebie, a przy okazji polansowali nową płyte

i było rewelacyjnie m.in. zagrali: Somewhere I belong, Breaking the habit, In the end, Crawling, One step closer, Numb, Faint, Given up, No More Sorrow, What I've Done, Bleed It Out. Dokładną set liste zapodam jutro jak tylko zbiore myśli bo dziś nie jestem wstanie. Ale jest jedna rzecz która utkwi mi w pamięci na wile długich lat

słyszymy pierwsze dzwieki kawałka Given up, po czym kilka sekund później niemal cały stadion, niemal całe 40 000 osób zaczyna unosi ręce do góry i zaczyna klaskać niesamowity widok naprawde mówie wam zapadło mnie na chwile

p rzy czym znaczna większość pomagała Chesterowi i Mike'owi w śpiewaniu i wykrzykiwaniu tekstów. Jak już powiedziałem efek był by lepszy gdyby zagrali po zachodzie słonca ale cóz no
Co do pearl jam to mało mam do powiedzenia bo to troszke nie mój klimat

wyogdnie rozłozyłem się na krzesełku i słuchałem, chociaż oprawa wizualna bardzo mi się podobała , aha jeszcze mam prosbe do wokalisty

panie Eddie proszę nie mów już w naszym pięknym języku, doceniam chęci no ale ...

heh
no to tyle odemnie na dziś, na gorąco, na świeżo

duzo wiecej jak odpoczne pozbieram myśli i tak dalej i fotami swoimi zarzuce jak zawsze choć robionymi z daleka no ale zawsze

ide spać