Staro baba śpi i mówi, że stoji obok sfinksa i nań kuko... Mówi, że "12 rok będzie zakończeniem..."
W Nie do wiary mówią o apokalipsie? Podobno świat ma się skończyć 20 grudnia 2012 roku? Ja nie daje w te pierdy wiary, chrzanienie trzy po trzy. Z tego co wiem przeżyliśmy już razem kilka końców świata, i co? I wyremontowali Wrzosa...
Jak dla mnie to pierdoły, ludzie rozczarowani i znudzeni swoim codziennym szarym zyciem bardzo by chcieli żeby cos z tego było prawdą - zeby jakies przepowiednie zaczęły sie sprawdzać, żeby odkryc "gdzieś tam" zycie, żeby juz w końcu był ten koniec świata (bo wtedy mogli by sobie dać spokój z pracą której nie cierpią, olać wszystko ) itd. itp.
Jednak lata płyną a jakos ten świat mijając kolejne dedline'y wyznaczane przez "proroków" skonczyc sie nie chce a ufoki też jakoś nie kwapia sie żeby nas zasymilować lub choćby zamanifestować swoją obecność
Sieć:: 8
Wiek: 22 Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 261 Skąd: Wolności street
Wysłany: 2006-04-09, 22:58
jo nie je przwsondny i nie wierza tyz w takie pierdoły
Apacz z pod sklepu tyz może padać że bydzie jutro i to bydzie tak samo wiarygodne
Ściyma i tyla
ludzie niy majom co robić to pijom a potym takie pierdoły wymyślajom
_________________ BIBLIA KARZE NAM KOCHAĆ....KAMASUTRA UCZY JAK:)
po pierwsze: w Piśmie napisane jest że 'nikt nie zna dnia ani godziny' więc wszystkie nasze domysły i przepowiednie wróżek, szamanów itepe dla wierzącego nie powinny mieć racji bytu (no może że koniec świata jest wytłumaczalny naukowo, a jak wiadomo nauka i religia to dwa antagonistyczne pojęcia od czasu ich powstania) no i po drugie: na deathclock.com wyszło mi ze umre w 2013 więc ewentualnie strace tylko rok pieprze to yO!
_________________ 'Inwestuje w alkohol bo ma największe oprocentowanie'
Sieć:: 8
Wiek: 22 Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 261 Skąd: Wolności street
Wysłany: 2006-04-09, 23:24
nostradamus to pedzioł niby niy
ludzie byli pos*ane ze strachu wtedy bo wiynkszość rzeczy sie spełniyła co przepowiedzioł ale nie wiadomo z kąd mioł ta wiedza
a od Boga na pewno niy bo yno on wiy kiedy tyn świat sie zkończy
_________________ BIBLIA KARZE NAM KOCHAĆ....KAMASUTRA UCZY JAK:)
Sieć:: 9 Pomógł: 2 razy Wiek: 23 Dołączył: 18 Mar 2006 Posty: 906 Skąd: rSk => bzóFFFF :]
Wysłany: 2006-04-09, 23:25
a mi jak zech kiedys byl na deathclock.com wyszlo, ze juz mnie sam nie powinno byc... czyli cieszcie sie... bo mocie okazja pogodac z czlowiekim kery wygrol ze smiercia...
_________________
>prawda leży na ulicy, nie w sieci na jakichś forach
leszcze dostają [cenzura], szczekają zamknięci w domach<
Zdaje się, że nie da się określić dokładnej daty narodzin (wszech)świata, a niby dokładną datę jego końca się da? Pierdoły starszne. Koniec świata (naszego - naszej planety) jest raczej nieunikniony, jednakże to jest dla nas obecnie żyjących dość abstrakcyjne pojęcie, bo nie nastąpi to napewno w najbliższym czasie...
No chyba, że spotkamy się na kursie kolizyjnym z jakąś kometą, albo sami się wcześniej nie wykończymy
PS: Z całym szacunkiem, ale mam wątpliwości, iż owo jedyne żródło godne zaufania jest faktycznie wiarygodne...
spoko a czymu mosz takie wontpliwości jak sie moga zapytać
moim zdaniym Biblia jest świynto i kożde słowo jest świynte w ni
Po prostu mam inne zdanie na ten temat
Święta może i jest - nie znam się na tym, ale czy coś z tego wynika, jesli chodzi o narodziny i konieć świata to nie wiem.
Aspekt religijny lepiej jednak zostawić, bo to temat rzeka...
Sieć:: 8
Wiek: 22 Dołączył: 21 Mar 2006 Posty: 261 Skąd: Wolności street
Wysłany: 2006-04-09, 23:44
jo godom że jakby ludzie żyli tak jak koże biblia to by świat boł idealny ale nic sieniy do zrobic w tym kierunku bo świat jest taki jaki jest
ale to już poza tymatym-sorry
_________________ BIBLIA KARZE NAM KOCHAĆ....KAMASUTRA UCZY JAK:)
No chyba, że spotkamy się na kursie kolizyjnym z jakąś kometą, albo sami się wcześniej nie wykończymy
Owa baba właśnie o tym mówiła. Że niby pozrzucają na nas bomby... Owszem kiedyś, a mianowicie w październiku 1962 omal nas wszystkich nie wysadzili. O tym jak nie wiele wówczas brakowało doskonale uzmysławia film Rogera Donaldsona Thirteen Days... To jednak były inne dziwniejsze czasy. Taki scenariusz teraz, w naszych realiach nie wydaję mi się prawdopodobny... Ale kto to może wiedzieć?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum