Pomógł: 15 razy Wiek: 26 Dołączył: 15 Lis 2005 Posty: 1437 Tematy: 72 Piwa: 16/13 Skąd: Ruda Śląska 1
Wysłany: Sro Kwi 23, 2008 4:17 pm
Najpierw cywilny, po roku kościelny. A nuż babie coś po ślubie strzeli do łba i trzeba będzie sie rozstać. Szkoda, że ankiety nie zrobiłeś.
_________________ Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi.
Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności.
Bo on jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę. Nie pomagam na GG! Odpisuję TYLKO na forum.
A nie uwazacie że na sluby i wesela wydaje sie u nas za duzo?
Ja jesli mialbym sie zenic to bralbym cywilny i od razu po podpisaniu swistka wybralbym sie gdzies w podroz poslubna ze swoja kobietą. A jak goscie chca sie nachlac i najesc to juz we wlasnym zakresie.
to jest wszystko takie na pokaz. Nabrac kredytow, nakupic drogich ubran w których sie pokaze i tak tylko raz a potem pokazac wszystkim jakie to huczne wesele i na ile to bylo mnie stac.
Dlatego jesli juz to cywilny, bez zadnych niepotrzebnych wydatkow i nerwow.
Pomógł: 15 razy Wiek: 26 Dołączył: 15 Lis 2005 Posty: 1437 Tematy: 72 Piwa: 16/13 Skąd: Ruda Śląska 1
Wysłany: Czw Kwi 24, 2008 8:59 pm
Wiesz, ja będę robił na tyle, na ile mnie stać. Fakt, może i jest to na pokaz, ale wesele ma się raz w życiu i warto mieć jakieś wspomnienia...
_________________ Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi.
Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności.
Bo on jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę. Nie pomagam na GG! Odpisuję TYLKO na forum.
hmm dla mnie wesele i goście to jest element niezbędny. Bo w końcu raz w życiu bierzesz ślub i nie jest to takie byle co, że a ożeniłem się haha i koniec. Jest to uczczenie tego, iż stałeś się dojrzały do związku ( nieliczny % w tych czasach ). Jeśli ja bym się żenił w niedługim czasie to bym pół forum zaprosił
_________________
Na Śląsku szał, stadion pęka w szwach, trybuny oświetla reflektorów blask, wszyscy na stadion dziś Górnik mecz rozgrywa..
Ja również bym zorganizował huczne wesele I miałbym to gdzieś czy to na pokaz, czy nie. Studniówki i bale też są na pokaz ? Nawet jeśli, to czemu zawsze tyle ludzi się na nich dobrze bawi ? Ja bym chciał mieć piekne i długie wspomnienia. I nie oszczędzałbym przy tym. Zwłaszcza, ze takie prawdziwe wesele ma się tylko raz w życiu...
A co do ślubów - Ja chciałbym mieć zarówno kościelny jak i cywilny, jednego dnia
_________________ POMOC TYLKO NA FORUM ANEM Poprawiaj te błędy "Bo jest tak a tak i tak a tak jest właśnie...a mogłoby być inaczej..." RtMvS
>Rinat the Master von Szepseskafe-Ise<
Nie bede kreatywny ale w całej rozciągłości popieram zdanie kolegi Rinata Żyje się tylko raz wkońcu więc trzeba korzystać ile wlezie... Wiadomo że jakimś kosztem ale wspomnienia piękna rzecz... a raz w życiu można się szarpnąć A że na pokaz... hmm to samo można powiedzieć o kimś kto kupuje jakieś egzotyczne auto, luksusowy dom - cokolwiek drogiego... też to robi w pewnym sensie na pokaz bo niby ile on to nie ma kasy... Wiadomo ile ludzi tyle opinii...
A co do ślubów to oczywiście i cywilny i kościelny...
_________________ ''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''
No dobra, piszecie o wspomnieniach, ale co to za wspomnienia kiedy spedzasz nierzadko dwa dni przy stole i jedynie jesz i pijesz, w przerwach dbając żeby jakis wujek nie lezal pod stolem.
Wybaczcie ale co w tym takiego pieknego? Tak wygladaja urodziny, chrzciny, studniowki, stypy i prawie wszystkie inne imprezy wiec co w tym takiego wyjatkowego i pieknego?
Ja wolalbym zafundowac mojej kobiecie na przyklad jakas fajna podroz w jakies odlegle miejsce albo cos bardziej oryginalnego ale na pewno nie siedzenie i jedzenie na przemian z piciem.
Takie imprezy przypominaja mi jakies obrazki z Pana Tadeusza gdy sie pol wsi zbieralo i żarli i pili na umór. Do mnie taki sposob świetowania nie trafia, ale jak kto woli
Jak kto woli - dokładnie Nie mniej jednak zdecydowana większość opowiada się za tą "tradycją". Takie popijawy czy jak Ty to tam uważasz zawsze były nieodłączną rzeczą ściśle związaną ze ślubem. Kwestia ludzi czy chcą pić czy bawić. Wg mnie można to połączyć. Poza tym już mogę pozbierać i zainwestować i w dobre i wspaniałe wesele i jednocześnie w podróż
BartoL napisał/a
wolalbym zafundowac mojej kobiecie na przyklad jakas fajna podroz w jakies odlegle miejsce
Chcesz ją wysłać w odległe miejsce a sam pewnie będziesz wtedy pić, co ?
Jak dla mnie to i to jest mało oryginalne.
_________________ POMOC TYLKO NA FORUM ANEM Poprawiaj te błędy "Bo jest tak a tak i tak a tak jest właśnie...a mogłoby być inaczej..." RtMvS
>Rinat the Master von Szepseskafe-Ise<
Poza tym już mogę pozbierać i zainwestować i w dobre i wspaniałe wesele i jednocześnie w podróż
Tak tylko ze wtedy zdecydowana wiekszosc pieniedzy wydasz na wesele, a na podroz zostanie niewielka czesc, a ja bym wolal zrobic cos porzadnego a nie tam jakies lezakowanie nad baltykiem
RtMvS napisał/a
zdecydowana większość opowiada się za tą tradycją.
No nie wiem, mysle ze wielu ludzi chodzi na takie imprezy raczej z grzecznosci a nie z jakiejs wielkiej ochoty. Bo to po pierwsze kosztowne dla wszystkich stron: z tego co wem od znajomych to po pozbieraniu prezentow i podliczeniu wszystkiego to przewaznie wychodza na zero a wiec zysk z takiego wesela zaden, no tylko tyle ze sie goscie najedzą a sami goscie tez musza sie czesto niezle wykosztowac na ciuchy jednorazowego uzytku i prezenty wiec ogolnie marna inwestycja, cala para idzie w gwizdek jak sie to mowi.
RtMvS napisał/a
Chcesz ją wysłać w odległe miejsce a sam pewnie będziesz wtedy pić, co ?
Moze za kilkadziesiat lat jak juz bedzie zmierzla i brzydka to pomysle o takim czyms ale chodzilo mi raczej o zrobienie czegos bardziej oryginalnego niz kolejna impreza przy stole albo przy kieliszku.
Ogolnie nasze spoleczenstwo jest jakos tak glupio nauczone ze jak swietowac to tylko w jeden sposob: najesc sie i nachlać no bo do tego sie ta cala "zabawa" sprowadza jakos przewaznie
Tu własnie chodzi o wspomnienia i zabawę, nie tylko pod względem ilości %%%
BartoL napisał/a
Moze za kilkadziesiat lat jak juz bedzie zmierzla i brzydka to pomysle o takim czyms
Szerość nie zna granic, hehe
BartoL napisał/a
Ogolnie nasze spoleczenstwo jest jakos tak glupio nauczone ze jak swietowac to tylko w jeden sposob: najesc sie i nachlać no bo do tego sie to wszystko sprowadza jakos przewaznie
Pamiętaj tylko, że wyrażasz się o ogóle społeczeństwa i sprawia to wszystko wrażenie, że nie myślisz o wielu jednostkach Masz rację - wiele osób, które ja zaproszę na swoje wesele czy ktokolwiek inny kogoś zaprosi, na pewno się schleje w niepamięć i nieświadomość, ale wiem, że mam takich znajomych, którzy będą się dobrze bawić, spożywając alkohol symbolicznie i/lub w ogóle Zależy od ludzi Poza tym nie wiesz tez, czy przypadkiem Twoja kobieta nie chce hucznego wesela. Zdaje mi się osobiście, że jakby miały do wyboru wycieczkę lub wesele, to wybrałyby wesele Ale to moje zdanie, mogę się mylić.
_________________ POMOC TYLKO NA FORUM ANEM Poprawiaj te błędy "Bo jest tak a tak i tak a tak jest właśnie...a mogłoby być inaczej..." RtMvS
>Rinat the Master von Szepseskafe-Ise<
Ogolnie nasze spoleczenstwo jest jakos tak glupio nauczone ze jak swietowac to tylko w jeden sposob: najesc sie i nachlać no bo do tego sie ta cala zabawa sprowadza jakos przewaznie
Jak dla mnie to to bez znaczenia czy się ktoś schla czy nie. Ważne żeby były wspomnienia, bo co ci po wycieczce jak będziesz tylko leżeć na plaży. Poza tym przy stole zacieśniają się więzy nie tylko rodzinne.
_________________
Na Śląsku szał, stadion pęka w szwach, trybuny oświetla reflektorów blask, wszyscy na stadion dziś Górnik mecz rozgrywa..
RtMvS, no jezeli rzeczywiscie ktos przychodzi na taka impreze zeby potanczyc, pogadac itp no to spoko, ale w praktyce rzadko tak bywa.
do mnie taki rodzaj "zabawy" nie trafia i to jest tylko moje zdanie. Czym sie to rozni od tych wszystkich innych imprez z okazji urodzin czy komuni ? Niczym, a przeciez to ma byc cos wyjatkowego i maja byc te wyjatkowe wspomnienia wiec mozna by sie wysilic na cos wiecej
RtMvS napisał/a
Poza tym nie wiesz tez, czy przypadkiem Twoja kobieta nie chce hucznego wesela.
chciec to sobie moze ale przeciez to nie zalezy tylko od niej, no chyba ze ktos od razu przyjmuje pozycje pantofla Poza tym wiem ze jest podobnego zdania
Master napisał/a
Jak dla mnie to to bez znaczenia czy się ktoś schla czy nie. Ważne żeby były wspomnienia, bo co ci po wycieczce jak będziesz tylko leżeć na plaży.
Po pierwsze nie powiedzialem ze chce lezec biernie na plazy ale nawet jesli by tak bylo to mysle ze to o wiele lepszy temat do wspomnien niz siedzenie jak co pare miesiecy przy stole z goscmi i picie czy jedzenie, fascynujące. Można skoczyc ze spadochronu, ponurkowac albo wybrac sie w rejs gdzes daleko Pomyslow jest mnostwo, a nie tylko siedzenie i gledzenie z ciotkami no ale jak tam kto lubi, jesli ktos chce robic to co wszyscy i w ten sam sposob to nic nie stoi na przeszkodzie
Pomógł: 15 razy Wiek: 26 Dołączył: 15 Lis 2005 Posty: 1437 Tematy: 72 Piwa: 16/13 Skąd: Ruda Śląska 1
Wysłany: Sob Kwi 26, 2008 9:44 am
BartoL napisał/a
chciec to sobie moze
Niezłe podejście. We wszystkich kwestiach jesteście tacy zgodni?
BartoL napisał/a
Pomyslow jest mnostwo, a nie tylko siedzenie i gledzenie z ciotkam
Jakbyś był kiedyś na jakimś normalnym weselu to miałbyś inne zdanie. To nie jest tylko siedzenie, picie i żarcie. Jest masa innych atrakcji i zaręczam, że każde wesele jest inne. Byłem starostą na dwóch i powiem ci, że trzeba miec trochę w głowie, do tego poczucie humoru, jakiś pomysł i ludzie świetnie się bawią! I mogę szczerze ci odpowiedzieć, że mam głęboko w d... twoje nurkowanie i inne ekstrema, bo tamtych chwil nie zamieniłbym na nic innego, choć to nie były moje wesela. I jeszcze jedno, wycieczka dla dwojga ze spadochronami, nurkowanie i innym szajsem, oczywiście za granicą, wyjdzie cię drożej niż wesele...
_________________ Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi.
Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności.
Bo on jest stróżem brata twego i znalazcą zagubionych dzieci. I dokonam na tobie srogiej pomsty w zapalczywym gniewie i na tych, którzy chcą zatruć i zniszczyć moich braci. I poznasz, że ja jestem Pan, kiedy wywrę na tobie swoją pomstę. Nie pomagam na GG! Odpisuję TYLKO na forum.
Niezłe podejście. We wszystkich kwestiach jesteście tacy zgodni?
Pisałem że sie ze mna zgadza, haloo...
auger napisał/a
I jeszcze jedno, wycieczka dla dwojga ze spadochronami, nurkowanie i innym szajsem, oczywiście za granicą, wyjdzie cię drożej niż wesele...
A jak żes ty to policzyl co ? Albo te twoje wesela byly na 10 osób i robione gdzies w domu albo nie wiem.
Policz sobie: powiedzmy ze wesele jest na 60 osób:
cena za łebka na sali z jedzeniem: ok. 150 zl. czyli 9 000
Suknie slubna: ok. 4 000
"zespół muzyczny": ok 1000-1500 zl. + dodatkowo za wodzireja
obraczki: ok. 500
kamerzysta: ok 1000
samochod: ok 200
dać w łape ksiedzowi i organiscie: ok. 500 razem
tort weselny: ok 400 jak nie wiecej
dekoracja samochodu, kosciola i sali: ok 700
fryzura i makijaz: ok 200
ubranie dla pana mlodego: ok 1000-2000
zaproszenia: 5x60= 300
Alkohol: powiedzmy ze 20 zl na osobe: 1200
nocleg dla gosci: ok 50 za osobe, powiedzmy ze nocowac bedzie tylko 30 osob= 1500
oplata w usc: 75 zl.
Jestem pewny ze pominalem pare rzeczy. Cena w sumie: ok. 22 000 a juz nawet nie licze ile dodatkowo kosztuje to gości.
No a teraz porównajmy:
- rejs po pacyfiku 7 dniowy: ok 2 000 - 4 000 za osobę
- 2 tygodniowe wczasy w 4 gwiazdkowym hotelu w egipcie (basen, nurkowanie, zwiedzanie itd.): ok 2500/os
- 5 gwiazdkowy hotel na dominikanie z "All inclusive" ok. 4 600 /os
Itd, itp, wiec nie wiem jak Ty to policzyles
Cytat
mam głęboko w d... twoje nurkowanie i inne ekstrema
Prosze bardzo, przeciez i tak z nami nie pojedziesz
auger napisał/a
To nie jest tylko siedzenie, picie i żarcie. Jest masa innych atrakcji i zaręczam, że każde wesele jest inne. Byłem starostą na dwóch i powiem ci, że trzeba miec trochę w głowie, do tego poczucie humoru, jakiś pomysł i ludzie świetnie się bawią!
No jasne, "zabawy" jak z przedszkola w znikające krzeselka albo jakies gonitwy i inne tego typu glupotki jakos srednio mnie bawia i mam wrazenie że takie imprezy najbardziej podobaja sie zawsze tylko tej samej grupce osob, zreszta niewazne jak by taka impreza wygladala to na samo slowo "wesele" dostaja "kurw#ków" w oczach No ale o gustach sie nie dyskutuje
Jeden lubi to a drugi tamto twierdze tylko ze wedlug mnie takie wesela to przezytek, niepotrzebny stres i wydatek a duza czesc gosci chodzi na nie tylko z grzecznosci.
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja www.rudanet.info nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.