Piłkarze krakowskiej Wisły rozgromili na własnym obiekcie Kolportera Koronę Kielce 4:0 w meczu 3. kolejki Orange Ekstraklasy.
Komplet kibiców na stadionie w Krakowie oglądał dobre, stojące na niezłym poziomie widowisko. Szczególnie w pierwszej połowie raz po raz było gorąco pod jedną lub drugą bramką. O efektownym zwycięstwie Wisły zadecydowała świetna skuteczność oraz słaba postawa defensywy gości.
Miejscowi bardzo szybko objęli prowadzenie. W 3 minucie dośrodkowanie z lewej strony Andrzeja Niedzielana wydawało się niegroźne, ale piłka niespodziewanie skozłowała przed Maciejem Mielcarzem i o mało nie przeszła ponad bramkarzem z Kielc. W ostatniej chwili golkiper gości zdołał ją odbić jedną ręką. Dwie minuty później był już bezradny, gdy po akcji skrzydłem Marka Zieńczuka Paweł Brożek strzelił nie do obrony.
Po stracie gola inicjatywę przejęła drużyna z Kielc i w przeciągu 5 minut miała dwie dobre sytuacje do wyrównania. W 9 minucie mogło być 1:1 - po groźnym strzale, będącego w polu karnym Pawła Sobolewskiego, Mariusz Pawełek z trudem odbił piłkę. Minutę później przed szansą stanął Hermes, ale i tym razem "górą" był krakowski bramkarz.
Wisła przeczekała jednak napór gości i w 18 minucie sama strzeliła gola. Dwie minuty wcześniej Mauro Cantoro podał prostopadle do Kamila Kosowskiego, który został podcięty w sytuacji sam na sam z Mielcarzem. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Bramkarz Kolportera Korony był bliski obrony strzału z rzutu karnego Clebera, ale ostatecznie piłka wpadła do siatki.
w 19 minucie było już 3:0 gdy Andrzej Niedzielan wykorzystał nieporozumienie między Piotrem Celebanem a bramkarzem. Ten pierwszy najwyraźniej nie zauważył, że Mielcarz wybiegł z bramki - tuż przed nim skierował piłkę w stronę linii końcowej boiska. Nie wiadomo czy zamiast na róg nie trafiłby do własnej siatki, ale i tak wcześniej zawodnik Wisły dopadł piłki i skierował do bramki.
W 29 minucie niespodziewanie Piotr Świerczewski z rzutu wolnego - prawie ze środka boiska - przelobował Mariusza Pawełka. Bramkarz Wisły złapał piłkę, która wcześniej odbiła się tuż za linią bramkową, ale sędzia tego nie zauważył i gola nie uznał. W odpowiedzi pięknie strzelił z dystansu - z około 25 metrów - Kamil Kosowski, ale minimalnie niecelnie.
Chociaż po przerwie więcej z gry mieli goście, to Wisła zdobyła czwartą bramkę. W 56 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Dariusza Dudki skuteczną "główką" popisał się Paweł Brożek. W 81 mogło być 5:0, ale po strzale Dudki piłka odbiła się do słupka
Wisła Kraków - Kolporter Korona Kielce 4:0 (3:0)
Bramki: 1:0 Paweł Brożek (5), 2:0 Cleber (18-karny), 3:0 Andrzej Niedzielan (19), 4:0 Paweł Brożek (56).
Żółte kartki: Dariusz Dudka. Kolporter Korona: Maciej Kowalczyk, Piotr Świerczewski, Paweł Sasin, Maciej Mielcarz
Sędzia: Marek Mikołajewski (Ciechanów)
Widzów: 15 000.
W piątkowy wieczór na chorzowskim stadionie spotkały się dwa zespoły, które awansowały do Orange Ekstraklasy i ... przeżyły sporo nerwów przed jej startem. Chorzowianie początkowo nie dostali licencji, a nad Zagłębiem wisiało widmo degradacji, która tylko odwlekła się w czasie o rok.
W piątek zadebiutował przed swoją publicznością nowy trener Ruchu, Słowak Duszan Radolsky. Przed rozpoczęciem gry legendarny piłkarz "niebieskich", 80-letni Gerard Cieślik - jako laureat plebiscytu na sportowca wszech czasów Chorzowa - odebrał z rąk prezydenta miasta Marka Kopla pamiątkową statuetkę i koszulkę z numerem 80.
Na pewno jakiś stres przeżywał przed przyjazdem do Chorzowa sędzia Milczarek. Prowadził wiosenny mecz obu drużyn i nie dotrwał z powodu kontuzji do końca.
W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali gospodarze. Obrońcy i bramkarz Zagłębia mieli mnóstwo pracy, zwłaszcza po akcjach prawą stroną Grzyba. Najbliżej pokonania Bensza był dwukrotnie Janoszka, jednak zarówno po jego "główce" w 13. minucie jak i "nożycach" w 21. - piłka lądowała w rękach bramkarza. Goście z problemami wyprowadzali akcje ofensywne. Mimo to, mogli prowadzić. Kwadrans przed przerwą po szybkiej kontrze sam na sam z Mioduszewskim był Kmiecik, nie dał jednak rady pokonać bramkarza Ruchu.
Po przerwie gra się wyrównała. Sosnowiczanie śmielej poczynali sobie w ataku. Zostali jednak "ukarani" w 63. minucie. Gospodarze przeprowadzili koronkową akcję zakończoną płaskim strzałem najstarszego zawodnika "niebieskich", 37-letniego Sokołowskiego.
Po stracie gola trener Zagłębia wzmocnił siłę "rażenia" wprowadzając na boisko Bagnickiego. Goście szturmowali pole karne Ruchu i w końcówce zmarnowali dwie wyborne sytuacje. Najpierw Kmiecik w zamieszaniu pod bramką uderzał głową z trzech metrów i trafił w bramkarza. W kolejnej akcji Bagnicki posłał piłkę ponad poprzeczką z linii pola bramkowego. Już w doliczonym czasie meczu boisko musiał opuścić Berliński za niesportowe zachowanie.
Ruch Chorzów - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Tomasz Sokołowski I (63).
Żółte kartki: Admir Adżem, Jacek Berensztajn, Jarosław Piątkowski
Czerwona kartka: Rafał Berliński (92-niesportowe zachowanie).
Sędzia: Włodzimierz Milczarek (Piotrków Tryb.) Widzów: 6 000.
źródło: wp.pl
Hej NIEBIESCY Ole Hej NIEBIESCY Aleeeaaoooooooooo
Wyniki Sobotnich Spotkań 3.Kolejki OE...
PGE GKS Bełchatów - Zagłębie Lubin 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Maciej Iwański (60).
Żółta kartka: PGE GKS Bełchatów: Jacek Popek, Maciej Stolarczyk, Janusz Dziedzic. Zagłębie Lubin: Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 5 500
Jagiellonia Białystok - ŁKS 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Marcin Truszkowski (53).
Żółta kartka: Jagiellonia Białystok: Aleksander Kwiek. ŁKS Łódź: Adrian Woźniczka, Tarik Cerić, Tomasz Kłos, Ensar Arifović.
Sędzia: Mirosław Górecki (Katowice)
Lech Poznań - Górnik Zabrze 4:1
Bramki: 1:0 Piotr Reiss (55-wolny), 2:0 Jakub Wilk (63), 2:1 Dawid Jarka (73), 3:1 Hernan Rengifo (74), 4:1 Marcin Zając (89).
Żółta kartka: Lech Poznań: Zlatko Tanevski. Górnik Zabrze: Marius Kizys, Tomasz Hajto, Mariusz Pawelec.
Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)
Widzów: 22 000.
Odra Wodzisław Śl. - Widzew Łódź 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Marcin Nowacki (38), 1:1 Piotr Kuklis (90 3).
Żółta kartka: Odra Wodzisław Śl.: Jakub Biskup, Bartosz Iwan, Sławomir Szary. Widzew Łódź: Ukah, Douglas, Łukasz Broź, Wojciech Jarmuż.
Sędzia: Jacek Granat (Warszawa)
Widzów: 3 000.
Polonia Bytom - Cracovia Kraków 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Michał Zieliński (63).
Żółta kartka: Polonia Bytom: Grzegorz Jurczyk, Arkadiusz Sojka. Cracovia Kraków: Arkadiusz Baran, Dariusz Kłus, Marcin Bojarski.
Sędzia: Adam Kajzer (Rzeszów)
Widzów: 3 500.
ź: wp.pl
Hmmm nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować Lechowi...
![:] :]](images/smiles/cwaniak.gif)
Za te 4 gole i wspaniałą 22 tysięczną publiczność...
![:] :]](images/smiles/cwaniak.gif)
Coż górnik sie postarał...
[ Dodano: Nie Sie 12, 2007 9:29 pm ]
W meczu kończącym 3. kolejkę Orange Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała 1:0 (1:0) Groclin Grodzisk Wielkopolski. Po trzech kolejkach Legia ma na koncie dziewięć punktów i prowadzi w tabeli przed Wisłą Kraków i Lechem Poznań.
Legionistom udało się przerwać złą passę. Legia od siedmiu lat nie potrafiła wygrać u siebie z ekipą z Grodziska Wielkopolskiego. W niedzielę zwycięstwo nad Groclinem zapewnił Bartłomiej Grzelak, który w 22. minucie wykorzystał świetne podanie od Rogera, w polu karnym minął obrońców i mocno uderzył obok Sebastiana Przyrowskiego.
Wygrana nad Groclinem przyszła Legii w ogromnych bólach. W niedzielnym meczu powtórzył się scenariusz ze spotkania z Cracovią, gdy Legia zagrała dobrze pierwsze 30 minut meczu, a wynik ważył się do końca spotkania. Szczególnie w drugiej połowie podopieczni Jana Urbana pozwalali na bardzo wiele gościom prowadzonym przez Jacka Zielińskiego. Groclin stworzył sobie mnóstwo okazji do wyrównania, ale brakowało skuteczności i Legia szczęśliwie "dowiozła" wygraną do końca.
Legia Warszawa - Groclin Grodzisk Wlkp. 1:0 (1:0)
Bramka - Bartłomiej Grzelak (22 min.)
Sędzia: Tomasz Mikulski (Lublin)
źródło: sport.onet.pl