StatystykiZaloguj się, by sprawdzić wiadomościMapa Google



Odpowiedz do tematu RUDANET.INFO Forum » Kultura, sport, hobby i media » Sport » Orange Ekstraklasa 2007/2008...
Orange Ekstraklasa 2007/2008...
Autor Wiadomość
Master 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 16
Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 234
Tematy: 16
Postawił 6 piw(a)
Skąd: Ruda
Wysłany: Wto Sie 07, 2007 3:18 pm 


Na pewno pokonają Lech. BIAŁO-NIEBIESKO-CZERWONI !! !
_________________


Na Śląsku szał, stadion pęka w szwach, trybuny oświetla reflektorów blask, wszyscy na stadion dziś Górnik mecz rozgrywa..
Postaw piwo autorowi tego posta
 
    
     
SzakalXP 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 582
Tematy: 27
Piwa: 9/23
Skąd: --= ByKoWiNa =--
Wysłany: Sro Sie 08, 2007 5:43 pm 


Komisja Ligi Ekstraklasy SA ukarała Górnika Zabrze łączną grzywną w wysokości 32 tys. złotych za naruszenie porządku podczas meczu z Legią Warszawą i za złamanie zasad dotyczących przyjmowania kibiców gości.
W trakcie spotkania z trybun rzucono dwukrotnie nierozwinięte serpentyny, którymi został uderzony piłkarz Legii Piotr Bronowicki. W wyniku incydentów sędzia został zmuszony do przerwania spotkania na dwie minuty. Za to przewinienie Górnik będzie musiał zapłacić 12 tys. złotych.

Według komunikatu, "Komisja Ligi nie rozważała możliwości zamknięcia obiektu, zwróciła jednak uwagę Górnikowi Zabrze na konieczność dołożenia większych starań przy zabezpieczeniu imprezy celem uniknięcia powtarzania się podobnych zdarzeń".

Ponadto Górnik został ukarany grzywną w wysokości 20 tys. złotych za złamanie zasady, iż organizator meczu może przyjąć kibiców drużyny gości tylko i wyłącznie w grupach zorganizowanych, zaakceptowanych przez klub wysyłający, wedle ściśle określonych reguł. Tymczasem przed meczem z Legią Górnik Zabrze sprzedał bilety kibicom Legii i umieścił ich niezgodnie z procedurą w sektorze gości.

Nałożone kary są nieprawomocne, Górnikowi przysługuje prawo złożenia odwołania do Związkowego Trybunału Piłkarskiego PZPN.

Mecz Górnik Zabrze - Legia Warszawa (0:3) odbył się 5 sierpnia.

źródło : sport.onet.pl

Niach Niach.... :] :] :lol: Cooo tam 32 tys. no nie... Allianz zapłaci... :lol: :lol: :grin:
_________________
''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''

// Ayrton Senna Da Silva //

[*] 21.III.1960 - 01.V.1994 [*]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Mumiak 



Zaproszone osoby: 6
Wiek: 20
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1161
Tematy: 82
Piwa: 5/7
Skąd: RUDA
Wysłany: Czw Sie 09, 2007 8:22 am 


No ba co to jest 32 tysiaki dla takiej wielkiej firmy :D A bez przyjeznych to to nie był by mecz...bo komu byśmy wciepywali :D
_________________
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
danius0102
  
     
soczek 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 925
Tematy: 51
Piwa: 12/5
Skąd: bykowina .
Wysłany: Czw Sie 09, 2007 8:03 pm 


oj oj znow beda bilety po 5 zlotych zeby odrobic straty ;D oby bylo smiesznie :grin:
_________________

mam sto rąk, sto sztyletów, gdy chcę, sto ran zadam ...
--------------------------

www.AvengedSevenfold.fan.pl - nie znasz jeszcze A7X? - koniecznie musisz poznać!

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukaas104
  
     
SzakalXP 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 582
Tematy: 27
Piwa: 9/23
Skąd: --= ByKoWiNa =--
Wysłany: Czw Sie 09, 2007 10:23 pm 


soczek napisał/a
oj oj znow beda bilety po 5 zlotych zeby odrobic straty ;D oby bylo smiesznie :grin:


hehehe :lol: Niech daja nawet i po 1 zł :lol: Moze wkoncu kiedys zbankrutuja... :lol: :razz:
_________________
''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''

// Ayrton Senna Da Silva //

[*] 21.III.1960 - 01.V.1994 [*]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Master 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 16
Dołączył: 08 Cze 2006
Posty: 234
Tematy: 16
Postawił 6 piw(a)
Skąd: Ruda
Wysłany: Pią Sie 10, 2007 2:55 pm 


Nigdy nie zbankrutują :P
_________________


Na Śląsku szał, stadion pęka w szwach, trybuny oświetla reflektorów blask, wszyscy na stadion dziś Górnik mecz rozgrywa..
Postaw piwo autorowi tego posta
 
    
     
soczek 



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 925
Tematy: 51
Piwa: 12/5
Skąd: bykowina .
Wysłany: Pią Sie 10, 2007 6:26 pm 


Master napisał/a
Nigdy nie zbankrutują

... pozyjemy zobaczymy :D nie bedzie wynikow nie bedzie sponsora, nie bedzie sponsora bedzie bankrut, czyli juz nie dlugo :mrgreen: najwazniejsze sa derby a potem mnie juz nic nie interesuje :lol:
_________________

mam sto rąk, sto sztyletów, gdy chcę, sto ran zadam ...
--------------------------

www.AvengedSevenfold.fan.pl - nie znasz jeszcze A7X? - koniecznie musisz poznać!

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
lukaas104
  
     
Mumiak 



Zaproszone osoby: 6
Wiek: 20
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1161
Tematy: 82
Piwa: 5/7
Skąd: RUDA
Wysłany: Pią Sie 10, 2007 8:39 pm 


Prędzej Ruch zbankrutuje i wyląduje znwou w 2 lidze...
_________________
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
danius0102
  
     
mari5508 



Dołączył: 11 Gru 2006
Posty: 152
Tematy: 44
Postawił 2 piw(a)
Skąd: Kochłowice
Wysłany: Sob Sie 11, 2007 12:38 am 


Ruch Był,Jest I będzie na wieki nigdy nie zbankrutuje Górnik ma 0 punktów po 1 meczu a Ruch ma 6punktów po 3 meczach [glow=blue][/glow]DO BOJU NIEBIESCY!!
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
SzakalXP 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 582
Tematy: 27
Piwa: 9/23
Skąd: --= ByKoWiNa =--
Wysłany: Nie Sie 12, 2007 11:18 am 


Piłkarze krakowskiej Wisły rozgromili na własnym obiekcie Kolportera Koronę Kielce 4:0 w meczu 3. kolejki Orange Ekstraklasy.

Komplet kibiców na stadionie w Krakowie oglądał dobre, stojące na niezłym poziomie widowisko. Szczególnie w pierwszej połowie raz po raz było gorąco pod jedną lub drugą bramką. O efektownym zwycięstwie Wisły zadecydowała świetna skuteczność oraz słaba postawa defensywy gości.

Miejscowi bardzo szybko objęli prowadzenie. W 3 minucie dośrodkowanie z lewej strony Andrzeja Niedzielana wydawało się niegroźne, ale piłka niespodziewanie skozłowała przed Maciejem Mielcarzem i o mało nie przeszła ponad bramkarzem z Kielc. W ostatniej chwili golkiper gości zdołał ją odbić jedną ręką. Dwie minuty później był już bezradny, gdy po akcji skrzydłem Marka Zieńczuka Paweł Brożek strzelił nie do obrony.

Po stracie gola inicjatywę przejęła drużyna z Kielc i w przeciągu 5 minut miała dwie dobre sytuacje do wyrównania. W 9 minucie mogło być 1:1 - po groźnym strzale, będącego w polu karnym Pawła Sobolewskiego, Mariusz Pawełek z trudem odbił piłkę. Minutę później przed szansą stanął Hermes, ale i tym razem "górą" był krakowski bramkarz.

Wisła przeczekała jednak napór gości i w 18 minucie sama strzeliła gola. Dwie minuty wcześniej Mauro Cantoro podał prostopadle do Kamila Kosowskiego, który został podcięty w sytuacji sam na sam z Mielcarzem. Sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Bramkarz Kolportera Korony był bliski obrony strzału z rzutu karnego Clebera, ale ostatecznie piłka wpadła do siatki.

w 19 minucie było już 3:0 gdy Andrzej Niedzielan wykorzystał nieporozumienie między Piotrem Celebanem a bramkarzem. Ten pierwszy najwyraźniej nie zauważył, że Mielcarz wybiegł z bramki - tuż przed nim skierował piłkę w stronę linii końcowej boiska. Nie wiadomo czy zamiast na róg nie trafiłby do własnej siatki, ale i tak wcześniej zawodnik Wisły dopadł piłki i skierował do bramki.

W 29 minucie niespodziewanie Piotr Świerczewski z rzutu wolnego - prawie ze środka boiska - przelobował Mariusza Pawełka. Bramkarz Wisły złapał piłkę, która wcześniej odbiła się tuż za linią bramkową, ale sędzia tego nie zauważył i gola nie uznał. W odpowiedzi pięknie strzelił z dystansu - z około 25 metrów - Kamil Kosowski, ale minimalnie niecelnie.

Chociaż po przerwie więcej z gry mieli goście, to Wisła zdobyła czwartą bramkę. W 56 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Dariusza Dudki skuteczną "główką" popisał się Paweł Brożek. W 81 mogło być 5:0, ale po strzale Dudki piłka odbiła się do słupka

Wisła Kraków - Kolporter Korona Kielce 4:0 (3:0)

Bramki: 1:0 Paweł Brożek (5), 2:0 Cleber (18-karny), 3:0 Andrzej Niedzielan (19), 4:0 Paweł Brożek (56).

Żółte kartki: Dariusz Dudka. Kolporter Korona: Maciej Kowalczyk, Piotr Świerczewski, Paweł Sasin, Maciej Mielcarz
Sędzia: Marek Mikołajewski (Ciechanów)
Widzów: 15 000.

W piątkowy wieczór na chorzowskim stadionie spotkały się dwa zespoły, które awansowały do Orange Ekstraklasy i ... przeżyły sporo nerwów przed jej startem. Chorzowianie początkowo nie dostali licencji, a nad Zagłębiem wisiało widmo degradacji, która tylko odwlekła się w czasie o rok.

W piątek zadebiutował przed swoją publicznością nowy trener Ruchu, Słowak Duszan Radolsky. Przed rozpoczęciem gry legendarny piłkarz "niebieskich", 80-letni Gerard Cieślik - jako laureat plebiscytu na sportowca wszech czasów Chorzowa - odebrał z rąk prezydenta miasta Marka Kopla pamiątkową statuetkę i koszulkę z numerem 80.

Na pewno jakiś stres przeżywał przed przyjazdem do Chorzowa sędzia Milczarek. Prowadził wiosenny mecz obu drużyn i nie dotrwał z powodu kontuzji do końca.

W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali gospodarze. Obrońcy i bramkarz Zagłębia mieli mnóstwo pracy, zwłaszcza po akcjach prawą stroną Grzyba. Najbliżej pokonania Bensza był dwukrotnie Janoszka, jednak zarówno po jego "główce" w 13. minucie jak i "nożycach" w 21. - piłka lądowała w rękach bramkarza. Goście z problemami wyprowadzali akcje ofensywne. Mimo to, mogli prowadzić. Kwadrans przed przerwą po szybkiej kontrze sam na sam z Mioduszewskim był Kmiecik, nie dał jednak rady pokonać bramkarza Ruchu.

Po przerwie gra się wyrównała. Sosnowiczanie śmielej poczynali sobie w ataku. Zostali jednak "ukarani" w 63. minucie. Gospodarze przeprowadzili koronkową akcję zakończoną płaskim strzałem najstarszego zawodnika "niebieskich", 37-letniego Sokołowskiego.

Po stracie gola trener Zagłębia wzmocnił siłę "rażenia" wprowadzając na boisko Bagnickiego. Goście szturmowali pole karne Ruchu i w końcówce zmarnowali dwie wyborne sytuacje. Najpierw Kmiecik w zamieszaniu pod bramką uderzał głową z trzech metrów i trafił w bramkarza. W kolejnej akcji Bagnicki posłał piłkę ponad poprzeczką z linii pola bramkowego. Już w doliczonym czasie meczu boisko musiał opuścić Berliński za niesportowe zachowanie.

Ruch Chorzów - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Tomasz Sokołowski I (63).

Żółte kartki: Admir Adżem, Jacek Berensztajn, Jarosław Piątkowski
Czerwona kartka: Rafał Berliński (92-niesportowe zachowanie).
Sędzia: Włodzimierz Milczarek (Piotrków Tryb.) Widzów: 6 000.

źródło: wp.pl

Hej NIEBIESCY Ole Hej NIEBIESCY Aleeeaaoooooooooo :brawo: :aloha:

Wyniki Sobotnich Spotkań 3.Kolejki OE...

PGE GKS Bełchatów - Zagłębie Lubin 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Maciej Iwański (60).
Żółta kartka: PGE GKS Bełchatów: Jacek Popek, Maciej Stolarczyk, Janusz Dziedzic. Zagłębie Lubin: Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 5 500

Jagiellonia Białystok - ŁKS 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Marcin Truszkowski (53).
Żółta kartka: Jagiellonia Białystok: Aleksander Kwiek. ŁKS Łódź: Adrian Woźniczka, Tarik Cerić, Tomasz Kłos, Ensar Arifović.
Sędzia: Mirosław Górecki (Katowice)

Lech Poznań - Górnik Zabrze 4:1

Bramki: 1:0 Piotr Reiss (55-wolny), 2:0 Jakub Wilk (63), 2:1 Dawid Jarka (73), 3:1 Hernan Rengifo (74), 4:1 Marcin Zając (89).
Żółta kartka: Lech Poznań: Zlatko Tanevski. Górnik Zabrze: Marius Kizys, Tomasz Hajto, Mariusz Pawelec.
Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok)
Widzów: 22 000.

Odra Wodzisław Śl. - Widzew Łódź 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Marcin Nowacki (38), 1:1 Piotr Kuklis (90 3).
Żółta kartka: Odra Wodzisław Śl.: Jakub Biskup, Bartosz Iwan, Sławomir Szary. Widzew Łódź: Ukah, Douglas, Łukasz Broź, Wojciech Jarmuż.
Sędzia: Jacek Granat (Warszawa)
Widzów: 3 000.

Polonia Bytom - Cracovia Kraków 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Michał Zieliński (63).
Żółta kartka: Polonia Bytom: Grzegorz Jurczyk, Arkadiusz Sojka. Cracovia Kraków: Arkadiusz Baran, Dariusz Kłus, Marcin Bojarski.
Sędzia: Adam Kajzer (Rzeszów)
Widzów: 3 500.

ź: wp.pl

Hmmm nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować Lechowi... :] Za te 4 gole i wspaniałą 22 tysięczną publiczność... :] Coż górnik sie postarał... :lol:

[ Dodano: Nie Sie 12, 2007 9:29 pm ]

W meczu kończącym 3. kolejkę Orange Ekstraklasy Legia Warszawa pokonała 1:0 (1:0) Groclin Grodzisk Wielkopolski. Po trzech kolejkach Legia ma na koncie dziewięć punktów i prowadzi w tabeli przed Wisłą Kraków i Lechem Poznań.
Legionistom udało się przerwać złą passę. Legia od siedmiu lat nie potrafiła wygrać u siebie z ekipą z Grodziska Wielkopolskiego. W niedzielę zwycięstwo nad Groclinem zapewnił Bartłomiej Grzelak, który w 22. minucie wykorzystał świetne podanie od Rogera, w polu karnym minął obrońców i mocno uderzył obok Sebastiana Przyrowskiego.

Wygrana nad Groclinem przyszła Legii w ogromnych bólach. W niedzielnym meczu powtórzył się scenariusz ze spotkania z Cracovią, gdy Legia zagrała dobrze pierwsze 30 minut meczu, a wynik ważył się do końca spotkania. Szczególnie w drugiej połowie podopieczni Jana Urbana pozwalali na bardzo wiele gościom prowadzonym przez Jacka Zielińskiego. Groclin stworzył sobie mnóstwo okazji do wyrównania, ale brakowało skuteczności i Legia szczęśliwie "dowiozła" wygraną do końca.

Legia Warszawa - Groclin Grodzisk Wlkp. 1:0 (1:0)
Bramka - Bartłomiej Grzelak (22 min.)
Sędzia: Tomasz Mikulski (Lublin)

źródło: sport.onet.pl
_________________
''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''

// Ayrton Senna Da Silva //

[*] 21.III.1960 - 01.V.1994 [*]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
SzakalXP 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 582
Tematy: 27
Piwa: 9/23
Skąd: --= ByKoWiNa =--
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 11:13 pm 


Górnik Zabrze pokonał 1:0 (1:0) Ruch Chorzów w spotkaniu 4. kolejki Orange Ekstraklasy. Spotkanie było bardzo emocjonujące, a oba zespoły kończyły mecz w "dziesiątkę".
Już w 7. minucie tego spotkania sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Dawid Jarka wyszedł na czystą pozycję i znalazł się sam na sam z bramkarzem Ruchu Robertem Mioduszewskim, ale raczej faulowany nie był. Jednak sędzia uważał inaczej i ukarał bramkarza "Niebieskich" czerwoną kartką. Skutecznym egzekutorem okazał się być Tomasz Hajto.

W 34. minucie siły się wyrównały, kiedy za bardzo brutalny faul na Tonim Golemie z boiska wyleciał Tomasz Moskal.
Z upływem czasu coraz lepiej radził sobie Ruch, ale w pierwszej części spotkania nie zdołał doprowadzić do wyrównania. Wprawdzie mecz "piłkarsko" nie stał na wysokim poziomie, jednak emocji na boisku nie brakowało.

W drugiej części gra się wyrównała, raz jedna, raz druga drużyna stawała przed szansa na bramkę.

W 60. minucie gospodarzy uratował Boris Peskovic, który obronił strzał Tomasza Sokołowskiego z ok. 16 metrów.

Kilka minut później to Ruch był w opałach, kiedy po ładnej akcji na bramkę gości strzelał Jerzy Brzęczek.

W 74. minucie w potwornym zamieszaniu w polu karnym Ruchu piłkarze Górnika dwa razy nie potrafili uderzyć z pierwszej piłki w kierunku bramki.

W końcówce spotkania Ruch miał okazję do zdobycia bramki, ale świetnie w bramce gospodarzy spisywał się Peskovic.

Górnik Zabrze - Ruch Chorzów 1:0 (1:0)
Bramka - Tomasz Hajto (10 - karny)
Żółte kartki: Tomasz Hajto, Tomasz Zahorski - Matko Perdijić
Czerwone kartki: Tomasz Moskal (34) - Robert Mioduszewski (7).
Sędzia: Leszek Gawron (Mielec)
Widzów 14 000.

Natomiast...

W pierwszym spotkaniu 4. kolejki Orange Ekstraklasy ŁKS Łódź przegrał na własnym stadionie z Legią Warszawa 0:1 (0:0). Legioniści odnieśli zwycięstwo na boisku ŁKS po raz pierwszy od dwunastu lat.
W odmiennych nastrojach przystępowali do meczu czwartej kolejki Orange Ekstraklasy piłkarze Łódzkiego Klubu Sportowego i Legii. ŁKS w nowym sezonie nie wygrał jeszcze meczu i w trzech spotkaniach wywalczył dwa punkty. Z kolei podopieczni Jana Urbana rozpoczęli rozgrywki bardzo dobrze. Legioniści odnieśli trzy zwycięstwa i z kompletem punktów są wiceliderem.

Spotkania ŁKS z Legią zawsze budziły ogromne zainteresowanie wśród kibiców i wśród zawodników także wywoływały spore emocje.
Legia przyjechała do Łodzi po trzy punkty i zamierzała od pierwszych minut grać bardzo ofensywnie. Ełkaesiacy przez dwa kwadranse prowadzili równorzędną grę. W pierwszych 30 minutach łodzianie stworzyli dwie stuprocentowe sytuacje, m.in. Sikora strzelił w poprzeczkę. Legia odpowiedziała jedynie strzałem Grzelaka w środek bramki. Do przerwy był remis, ale pod koniec pierwszej połowy przewaga gości wrastała.

Warszawski zespół przewyższał umiejętnościami drużynę gospodarzy. Legia zaczęła grać z "klepki" i od razu przyniosło to efekty w postaci bramki. Akcję przeprowadzili byli widzewiacy - Jakub Wawrzynia i Bartłomiej Grzelak. Ten drugi wykorzystał gapiostwo obrońców ŁKS i pokonał Wyparłę. Później legioniści kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Dopiero w końcówce meczu ŁKS rzucił się desperacko na bramkę rywala, ale do wyrównania nie doszło.

ŁKS Łódź - Legia Warszawa 0:1 (0:0)
Bramka - Bartłomiej Grzelak (50)
Żółte kartki: Łukasz Madej, Jacek Dąbrowski, Ensar Arifovic - Aleksandar Vukovic, Kamil Grosicki
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Widzów 8 000.

źródło: sport.onet.pl

Heh no coz z porazka sie trzeba pogodzic... ale i tak "Sędzia H** !! !!" Bo Miodu wogole nie faulował tego żabola... :mad: Ruch mial duzo fajnych akcji szkoda tylko ze w zadnej futbolówka nie wpadła do siatki... :( Tera na Cichy rewanż... :] He He :]
_________________
''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''

// Ayrton Senna Da Silva //

[*] 21.III.1960 - 01.V.1994 [*]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Mumiak 



Zaproszone osoby: 6
Wiek: 20
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1161
Tematy: 82
Piwa: 5/7
Skąd: RUDA
Wysłany: Sob Wrz 01, 2007 8:18 am 


W szlagierze 6. kolejki Orange Ekstraklasy, Legia Warszawa pokonała 2:0 w Lubinie mistrzów Polski Zagłębie. Dzięki tej wygranej podopieczni Jana Urbana umocnili się na czele tabeli. W drugim piątkowym meczu Zagłębie Sosnowiec pewnie 3:1 wygrało w Wodzisławiu Śląskim z Jagiellonią Białystok.


Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia Białystok 3:1 (2:1)
1:0 Marcin Folc 12 min.
1:1 Everton 22 min.
2:1 Dariusz Gawęcki 41 min.
3:1 Marcin Folc 89 min.

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 0:2 (0:1)
0:1 Tiago Gomes (sam.) 16 min.
0:2 Maciej Korzym 93 min.
_________________
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
danius0102
  
     
SzakalXP 



Pomógł: 5 razy
Dołączył: 08 Lis 2005
Posty: 582
Tematy: 27
Piwa: 9/23
Skąd: --= ByKoWiNa =--
Wysłany: Sob Wrz 01, 2007 10:11 pm 


W szlagierowym spotkaniu 6. kolejki Orange Ekstraklasy Wisła Kraków wygrała z Lechem Poznań 4:2 (4:0). Były bramkarz "Białej Gwiazdy", Rumun Emilian Dolha, który obecnie broni barw "Kolejorza", będzie bardzo źle wspominał mecz na Reymonta.
Chyba żaden z 20 tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie Wisły nie spodziewał się, że w pierwszej połowie "Biała Gwiazda" dosłownie zmiażdży Lecha.

Pierwsza bramka dla Wisły padła już w 12. minucie spotkania. Paweł Brożek wykorzystał błąd Emiliana Dolhy i obrońcy Lecha, wepchnął się miedzy nich i sprytnym strzałem nad bramkarzem "Kolejorza" posłał piłkę do bramki.
Na drugą bramkę kibice czekali tylko jedenaście minut. Ponownie na bramkę Lecha uderzył Paweł Brożek, obrońca zdołał wybić piłkę z pustej bramki, jednak na posterunku był Jean Paulista, który wpakował piłkę do siatki z ostrego kąta - piłka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy.

Zaledwie dwie minuty później Paweł Brożek ponownie wpisał się na listę strzelców. Fatalnie w tej sytuacji zachował się Dolha, który wypuścił z rąk dość łatwą piłkę, a ta wpadła wprost pod nogi napastnika Wisły, który z metra wpakował ją do bramki.

Cztery minuty przed końcem pierwszej połowy, Paulista kapitalnie zmylił obrońców Lecha i lobem z kilkunastu metrów posłał piłkę do bramki ponad interweniującym Dolhą.

Pięć minut po rozpoczęciu drugiej części spotkania Lech zdobył bramkę. Z rzutu wolnego uderzał Jakub Wilk, a piłka minęła obrońców Wisły i wpadła do bramki obok interweniującego Pawełka.

Od 61. minuty Wisła grała w "dziesiątkę", bowiem drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę dostał Dariusz Dudka. Od tej pory na boisku rządził Lech, choć Wisła groźnie kontratakowała i miała kilka znakomitych szans.

W doliczonym czasie gry Lech zmniejszył rozmiary porażki przy pomocy... obrońcy Wisły. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej bramki skierował Cleber.

Wisła Kraków - Lech Poznań 4:2 (4:0)
Bramki: Paweł Brożek - dwie (12,25), Jean Paulista (23, 41) - Jakub Wilk (50), Cleber (90-sam.)
Żółte kartki: Jean Paulista, Dariusz Dudka - Hernan Rengifo.
Czerwona kartka za drugą żółtą - Dariusz Dudka.
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa).
Widzów 20 000.

Wyniki pozostałych sobotnich spotkań 6. Kolejki OE :

Widzew Łódź - Ruch Chorzów 2:2 (0:0)
Bramki: Piotr Kuklis (56), Sasa Bogunovic (64) - Wojciech Grzyb (72-karny),Remigiusz Jezierski (80).
Żółta kartka - Widzew Łódź: Grzegorz Piechna.
Sędzia: Mariusz Podgórski (Wrocław).
Widzów 9 000.

Górnik Zabrze - Cracovia Kraków 1:0 (0:0)
Bramka - Dawid Jarka (70)
Żółte kartki: Mariusz Pawelec, Piotr Malinowski, Tomasz Hajto, Jerzy Brzęczek - Krzysztof Radwański, Arkadiusz Baran, Paweł Nowak.
Sędzia: Jacek Granat (Warszawa).
Widzów 11 000.

Kolporter Korona Kielce - Polonia Bytom 4:0 (1:0)
Bramki: Marcin Robak - dwie (29, 53), Paweł Sasin (51), Marcin Kuś (73).
Żółta kartka - Polonia Bytom: Tomasz Owczarek.
Sędzia: Jacek Walczyński (Lublin).
Widzów 9 524.

źródło: sport.onet.pl
_________________
''Wyścig, Rywalizację, Mam We Krwi, Są Częścią Mnie, Częścią Mojego Życia''

// Ayrton Senna Da Silva //

[*] 21.III.1960 - 01.V.1994 [*]
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Mumiak 



Zaproszone osoby: 6
Wiek: 20
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 1161
Tematy: 82
Piwa: 5/7
Skąd: RUDA
Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 10:51 am 


Legia Warszawa - Widzew Łódź 3:1 (1:1)


Legia Warszawa po raz siódmy z rzędu pokonała w bieżącym sezonie Orange Ekstraklasy ligowego rywala. Tym razem wyższość drużyny Jana Urbana musiał uznać łódzki Widzew, który do przerwy pozostawił po sobie nie najgorsze wrażenie. Goście jako pierwsi strzelili w tym sezonie gola liderowi tabeli, jednak to tylko podrażniło zawodników ze stolicy.

Kapitalny mecz Edsona, niezły rezerwowego Takesury Chinyamy, zmiennika nieskutecznego tym razem Bartłomieja Grzelaka. Napór gospodarzy w końcówce i otwarta gra Widzewa mogły podwyższyć prowadzenie "Legionistów", lecz ostatecznie skończyło się na wyniku 3:1.

Bohater spotkania: Edson da Silva (Legia Warszawa)
Udział w pierwszym golu, asysta przy drugim i zdobycie trzeciego to najlepsza rekomendacja dla ustawianego przez Urbana w pomocy Brazylijczyka. Edson da Silva od początku sezonu dobrze się spisuje, jednak konfrontacja z Widzewem to jego najlepszy występ w bieżących rozgrywkach, a może i od kilku miesięcy. Warto docenić też postawę Takesure Chinyamy, który siał spustoszenie w szeregach obronnych gości po pojawieniu się na boisku.

Tak padły bramki:
1:0 - Edson w swoim stylu wykonał rzut wolny. Roger Guerreiro doszedł do piłki zagranej przez rodaka na pole karne i oddał strzał głową. Zapewne znalazłaby się ona w siatce bez niczyjej pomocy, lecz kapitan gospodarzy, Aleksandar Vuković dopełnił formalności z niewielkiej odległości dobijając piłkę.
1:1 - Udany kontratak odważnie grających na Łazienkowskiej podopiecznych Marka Zuba. Krytykowany za ostatnie występy obrońca Joseph Oshadogan potwierdził walory ofensywne dokładnie zagrywając do Piotra Kulisa po dobrze wykonanym uprzednio rzucie rożnym. Pomocnik Widzewa uderzył sprzed szesnastki po ziemi w lewy róg bramki Jana Muchy przerywając jego efektowną passę i stołecznej jedenastki.
2:1 - Edson po raz drugi w tym meczu popisuje się dokładnym podaniem. Trafia ono ostatecznie nie bez udziału Oshadogana do Takesury Chinyamy. Były snajper Groclinu, zaczynający spotkanie na ławce rezerwowych posłał piłkę w kierunku krótkiego rogu bramki Bartosza Fabiniaka.
3:1 - Edson tym razem nie miał ochoty z nikim dzielić się chwałą. Po indywidualnej akcji uderzył z 20 metrów w długi róg nie dając Fabiniakowi szans na interwencję. Ukoronował swój dobry występ i przypieczętował siódme kolejne zwycięstwo Legii.

Górnik Zabrze - Polonia Bytom 4:0

Górnik Zabrze zdeklasował Polonię Bytom, wygrywając na własnym boisku 4:0 w meczu 7. kolejki Orange Ekstraklasy.

Tak padły bramki:

1:0 - nie minęło nawet pół minuty od pierwszego gwizdka sędziego Góreckiego, a piłka już znalazła się w siatce. Dawid Jarka otrzymał znakomite podanie z głębi pola i nie miał problemów z pokonaniem Grzegorza Żmiji.
2:0 - Arkadiusz Sojka stracił piłkę, która trafiła do Konrada Gołosia. Były gracz Wisły precyzyjnie dograł do wbiegającego w pole karne Jarki, a młody napastnik Górnika wpisał się na listę strzelców po raz drugi w tym meczu.
3:0 - doświadczony Jerzy Brzęczek minął dwóch obrońców Polonii i dośrodkował na 7 metr do Jarki, a ten uderzeniem pod poprzeczkę zaliczył klasycznego hat-trick'a.
4:0 - w 38 min. po raz drugi asystował Brzęczek. Były reprezentant Polski dostrzegł dobrze ustawionego na linii pola karnego Piotra Gierczaka, który płaskim strzałem podwyższył prowadzenie Górnika.

Bohater meczu: Dawid Jarka (Górnik Zabrze)
Przed sezonem wydawało się, iż ten 20-letni napastnik z Zabrza będzie musiał ustąpić pola Tomaszowi Moskalowi i Tomaszowi Zahorskiemu. Trener Ryszard Wieczorek dostrzegł jednak w nim ogromny talent w grze ofensywnej, a Jarka odpłacił mu za zaufanie znakomitą skutecznością. W niespełna 30. minut młody napastnik ustrzelił klasycznego hat-trick'a, a w 31 min. mógł dołożyć czwarte trafienie, ale zabrakło mu "zimnej krwi". Za wspaniałą postawę został nagrodzony gromkimi brawami od kibiców, kiedy w 66 min. opuszczał plac gry. Jarka ma już na swoim koncie pięć bramek w bieżącym sezonie.

Ciekawostki
Po raz ostatni oba zespoły spotkały się w rozgrywkach ekstraklasy w sezonie 1986/1987. Wówczas 5 kwietnia 1987 roku na stadionie w Zabrzu Górnik przekonująco wygrał 4:0. Mecz ten sędziował obecny wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator. Warto dodać, iż właśnie w sezonie 1986/1987 Górnik świętował tytuł mistrza Polski, podczas gdy poloniści pożegnali się z ekstraklasą.

W obu zespołach mieliśmy debiutantów. W drużynie gospodarzy pierwszy mecz w Orange Ekstraklasie rozegrał 20-letni Michał Pazdan, a w ekipie z Bytomia zadebiutował Słowak Pavel Stano.

Kibice
Derby Górnika z Polonią zawsze budziły wielkie emocje, nie tylko z powodów czysto sportowych, ale także kibicowskich. Każdy fan piłki nożnej na Śląsku wie, jak bardzo nie przepadają za sobą kibice Górnika i Polonii. Dlatego też piłkarze z pewnością odczuwali większą presję wyniku. Górą w tym meczu był zabrzański klub, toteż kibice z Roosevelta mogli krzyczeć po bramce Gierczaka - "Na kolana! Na kolana!". Niestety znów o sobie dali znać stadionowi chuligani. Policja studziła emocje w sektorze gości używając armatek wodnych.
_________________
DevilPage - Najlepsza stronka o Manchesterze United
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
danius0102
  
     
ANEM



Zaproszone osoby: 10
Wiek: 20
Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 949
Tematy: 23
Piwa: 5/13
Skąd: ruda 1
Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 12:25 pm 


no to Gronik jak narazie w Derbach wygrywa :) :)
_________________
CZEMU NAS TAM NIE MA GDZIE ZA DARMO WSZYSTKO DAJA CZEMU NAS TAM NIE MA GDZIE SIE WSZYTSKIE SNY SPEŁNIAJA
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   


RUDANET.INFO Forum » Kultura, sport, hobby i media » Sport » Orange Ekstraklasa 2007/2008...

Odpowiedz do tematu


Polecamy także:
ISS z playa + Orange Ekstraklasa ONLINE! :)
Orange Ekstraklasa
Tenis - Australian Open 2008
Giorgia Palmas - Calendar 2006
Dni Rudy Śląskiej 2006, 2007, 2008
 

Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group