To bez sensu, jednak raz ustanowionego prawa nie powinno sie naginac. Mysle ze jezeli osoby, ktorym grozi utrata mandatu wyleca ze swoich stanowisk ich miejsce powinni zajac kandydaci ktorzy zajeli kolejne miejsca w wyborach. Powtorne wybory to ogromna kasa z naszych podatkow a budzet i tak juz jest mocno obciazony, natomiast ci co moga stracic mandat beda mieli nauczke ze Ignoratia Iuris Nocet (nieznajomosc prawa szkodzi).

A swoja droga ciekawe ilu PiSiorkom grozi utrata mandatu?