Mohercommando pozostanie wierne swojemu guru i dalej beda oddawac ostatnie grosiki ze swoich emeryturek na swoje ulubione, szerzące jedynie chrzescijanska miłość, braterstwo i prawde radyjo.
A kościól oczywiscie dalej nic z tym czlowiekiem nie zrobi. Czyli bedzie pewnie po staremu.
Cytując wielebnego ojca dyrektora: "szambo"