Ostatnio brakuje mi troche czasu i nerwów. Natłok zajęć, praca i zblizająca sie sesja a co za tym idzie kolokwia zaliczeniowe doprowadzaja mnie na skraj samobojstwa... No moze troche przesadzam ale jest cieżko
Poradzcie biednemu Fenriskowi jak moze sie zrelaksowac

Zaznaczam ze odczuwam "brak czasu"
Zapraszam tez do ogólnej dyskusji c robicie by sie zrelaksowac

W koncu po to jest zalozony ten temat.
Od razu zaznaczam ze pijanstwo odpada bo prawa jazdy stracic nie chce