W takim razie dlaczego wielu niesłusznie utożsamia wyrażenie „koniec świata” ze zniszczeniem naszej planety? Między innymi dlatego, że taki pogląd głosi wiele współczesnych religii.
A jaki pogląd i na jakiej podstawie Ty glosisz, a może Twoja religia i na jakiej podstawie ?
Nawet jeżeli ziemi nie zniszczy żadna boska siła to zrobimy to sami predzej czy pozniej, lub stanie sie z nami to samo co z dinozaurami. Ewentualnie ziemia rozpadnie sie na milion częsci po zderzeniu z jakąś asteroidą. Potwierdzone naukowo, tylko czekac

Jak byś na przykład postąpił, gdybyś stwierdził, że w twoim domu zalęgły się myszy? Czy byś go spalił? Chyba nie! Najprawdopodobniej znalazłbyś inne rozwiązanie: pułapki na myszy albo może kot.
Tyle ze tu nie chodzi o zadne myszy tylko o powazniejsze materie i decyzja w tej sprawie nie nalezy do nas a do Boga, a jego decyzje jak wiadomo są nieodgadnione

Ks. Apokalipsy
11 Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. 12 I ujrzałem umarłych - wielkich i małych - stojących przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów. 13 I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. 14 A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. 15 Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.